Problem z cieknącym kominem

29.11.2016

wolanie_o_pomoc_1.jpgCzasami zmagając się z pewnym problemem zwyczajnie się poddajemy. Próbujemy jednego, drugiego, ale nic nie pomaga. Co tu robić pytamy niekiedy sami – siebie. Sprawa staje się irytująca tym bardziej, że im więcej się staramy, tym efekty są coraz gorsze, a zamiast sobie pomóc, niechcący przyczyniamy się do coraz większych zniszczeń, które powstają przy okazji. Mimo, iż wiele rzeczy do tej pory nam wychodziło, przychodzi czasem moment aby uzmysłowić sobie, że sami nie damy rady. W takim wypadku znaczenie ma to, na kogo możemy wtedy liczyć.

Nie bez znaczenia jest od kogo kupujemy i co. Sprawa dotyczy niemal wszystkiego : butów, chleba, spodni, elektroniki. Każdy z nas – konsumentów chce towar dobry, w niskiej cenie, a do tego z dobrą etykietą. Etykietą za którą stoi ktoś konkretny, rzetelny, godny zaufania, może czasami znany. Patrząc z tego punktu widzenia, wszyscy ostatecznie jesteśmy konsumentami, bo każdy ciągle coś dla siebie nabywa. Psychologowie kiedyś zauważyli, że satysfakcja z dokonanego zakupu rośnie z upływem czasu. Nawet w przypadku towarów, do których na początku nie mieliśmy pełnego przekonania. Sytuacja ta jednak się zmienia, kiedy coś się psuje :

Witam,

jestem właścicielem domu w którym zamontowano dwa kominy brata uniwersal fi200.
Montaż miał miejsce dwa lata temu ale dopiero w tym roku wykonuję prace wykończeniowe i mogłem zauważyć, że mam z tymi kominami problem.
Kominy przeciekają - widać mokre plamy szczególnie na fugach łączących bloczki. Jeden komin aktualnie używam - podłączony piec na paliwo stałe.
Gdy zauważyłem, że kominy przeciekają wlot tego nieużywanego zakryłem folią i dzięki temu "wytrzymał dłużej" suchy - po ostatnich ulewach połączonych z silnymi wiatrami również się poddał i widać pierwsze przecieki.
Wyjście kominów ponad dach zostało wykonane z cegły klinkierowej (obudowany komin systemowy). Komin używany miał lekko spękaną czapę betonową więc postanowiłem przykryć go blachą - połączenie blachy z kołnierzem uszczelniłem uszczelniaczem dekarskim. Połączenie wkładu ceramicznego ze stożkiem również jest uszczelnione uszczelniaczem dekarskim. Klinkier został również dwukrotnie zaimpregnowany.
Wentylacja wełny jest zachowana - w trakcie silnych wiatrów u podstawy komina (na parterze) przez otwór wentylacyjny wełny czuć silne podmuch wiatru - do takiego stopnia, że podmuch gasi zapaloną zapałkę.
W załączeniu przesyłam zdjęcia kominów (głównie pracującego aktualnie). Oba kominy znajdują się w kalenicy.
Wiele rzeczy w domu wykonuję sam ale problemy z kominami mnie przerosły. Czy istniałaby jakaś możliwość aby Państwo fachowym okiem wykonali inspekcję komina i poradzili co z tym fantem począć.
Jeszcze nie zamieszkałem, a już będę musiał odmalowywać pokoje ponieważ na poddaszu woda wychodzi już na pomalowanych ścianach.
pozdrawiam
Łukasz
20151126_141504_Kopiowanie.jpg
20151126_140556_Kopiowanie.jpg
20151112_155128-1_Kopiowanie.jpg
To tylko niektóre z nadesłanych, jako załączniki, zdjęć wykonanych przez Pana Łukasza. Jednak stanowią doskonałe uzupełnienie szeroko opisanego przez niego problemu. Przeciekające kominy to niewątpliwie kłopot i duży powód do frustracji, szczególnie w nowo wybudowanym domu. Kilkakrotnie ten problem już się przewinął na naszych stronach, jednak za każdym razem pojawia się w nieco odmiennych okolicznościach. W takiej sytuacji często wzywani są dekarze, niekiedy próbujemy jednak na własną rękę uszczelniać silikonem co się da, impregnować ściany komina, a czasami, tak jak w tym przypadku, zwyczajnie zakrywamy nieeksploatowany komin folią. Prowizorka podobno wytrzymuje najdłużej, jednak nie tym razem. Kominy niestety dalej przesiąkały, a dopiero co malowane pokoje, teraz trzeba już remontować. I kiedy wszystkie opcje zostały już wyczerpane, łącznie z samodzielnie wykonaną stalową płytą przykrywającą, przychodzi czas na refleksję. Trzeba zadzwonić do tych Panów, których logo widnieje na drzwiczkach :
logo.jpg
I nie da się tego w takich sytuacjach przecenić. Wtedy też dopiero uzmysławiamy sobie co i od kogo kupiliśmy. Bo znak logo jest jak sztandar, za który firma, oznaczająca nim swoje produkty, bierze odpowiedzialność. I tak my to rozumiemy i zgodnie z tą filozofią staramy się działać. Klient zawsze na nas może liczyć i oczekiwać konkretów. Znamy się na tym, co robimy i każdy kto kupuje produkty oznaczone naszym znakiem firmowym może mieć pewność, że stoją za nim konkretni ludzie, którzy znają się na swojej pracy. To nie oznacza oczywiście, że jesteśmy idealni i nie popełniamy błędów, ale wtedy potrafimy wziąć wszystko na swoje barki. To się nazywa uczciwość i ta od początku jest naszym głównym przesłaniem.
Pan Łukasz, wracając do głównego wątku, w końcu postanowił zakończyć tą nierówna walkę i poprosił o pomoc nas. Przyglądając się opisowi oraz materiałowi fotograficznemu doszedłem szybko do wniosku, że problem tkwi w niewłaściwie wykonanym zakończeniu kominów. Podobne oznaki powstają zazwyczaj w sytuacji wykańczania komina wylewaną płytą betonową. Z czasem płyta taka pęka i przesiąka wodą. Do tego, zazwyczaj wykonawcy nie umieją wykonać prawidłowego w niej otworu, tak aby pasował do kołnierza uszczelniającego. Nakładające się na siebie te niekorzystne czynniki plus ulewa przy silnym wietrze i w niedługim czasie mamy plamy w pokojach. Niedługim czasem w tym przypadku okazały się dwa lata. Stąd też widać, że warto wszystko zrobić dobrze od początku, bo pozorne oszczędności w początkowym okresie muszą się zemścić, prędzej czy później. Po krótkiej rozmowie telefonicznej z Panem Łukaszem zaleciłem prawidłowe wykonanie zakończeń kominowych, przy użyciu naszych oryginalnych płyt stalowych. Mój rozmówca szybko przyznał mi rację, godząc się na zaproponowane przeze mnie rozwiązanie problemu. Pozostałą kwestią do ustalenia było uzgodnienie terminu naprawy. Tutaj oczywiście do rozmów musiałem włączyć nasz serwis, który naprawę miał przeprowadzić. Z rozmowy wynikało dodatkowo, że murarze nie używali szablonu murarskiego, więc oprócz przedmiotowej naprawy należało przejrzeć cały komin, pod kątem innych możliwych uchybień. Szybko jednak udało się ustalić dogodny dla wszystkich termin i nasi chłopcy wyruszyli.
Na miejscu zgodnie z planem dokonali naprawy według moich wytycznych :
20160212_113519_Kopiowanie.jpg
20160212_113528_Kopiowanie.jpg
Zgodnie jednak z pierwotnymi założeniami, serwis dodatkowo przyjrzał się szczegółowo całemu kominowi. Dociekliwemu spojrzeniu naszych specjalistów raczej nie mogło umknąć coś takiego :
20160212_114822_Kopiowanie.jpg
Niestety jak to bywa w takich przypadkach, murarze betonując zakończenie komina, betonują wszystko, łącznie z wkładem ceramicznym. Kucia było więc więcej niż zwykle, ale jak zawsze - udało się. Oprócz więc założenia nowej, tym razem właściwie przygotowanej płyty, należało ponownie wkleić ostatnią rurę. Na tym nasza robota w tym miejscu się zakończyła, okazało się jednak , że nie na długo. Kolejnego maila od Pana Łukasza otrzymaliśmy 10 miesięcy później,
cdn …

z dedykacją dla wszystkich pracowników tworzących wartość marki                                              Brata Systemy Kominowe
- pracowników naszych: zakładów produkcyjnych, magazynów, biur handlowych, działu technicznego, reklamacji, serwisu, doradców techniczno-hadlowych oraz tak zwanego „pionu decyzyjnego” ;)

Komentarze:

Napisz odpowiedź



(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)

Proszę wpisać litery i cyfry widoczne na obrazku.Kod CAPTCHAKliknij w obrazek, żeby zobaczyć nowy kod.


< powrót

© brata.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie: strony internetowe słupsk