Ósmy cud świata

14.05.2015

Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Od zawsze zachwycają i zachwycać będą. I o ile niektóre z nich na skutek różnych kataklizmów cieszą nasze oko już tylko na kartkach papieru, to dzięki staraniom odpowiednich instytucji inne, odrestaurowane i stale odnawiane, ciągle jaśnieją swoją pierwotną świetnością. Mowa oczywiście o wybitnych dziełach architektury, których nie byłoby gdyby nie genialni mistrzowie, twórcy tego niebywałego dziedzictwa.


Woda w kominie

24.04.2015

Woda-w-kominnie-2.jpgSprawa ta rozciągnęła się trochę w czasie. Zgodnie jednak z maksymą znanego polityka, że mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, my również woleliśmy poczekać i upewnić się, że faktycznie wszystko działa jak należy. Nie wyciągałem więc tego tematu do tej pory, choć chronologia przypadków kazała postąpić inaczej.


Myślę, że przynajmniej większość z nas, jeśli nie na własnej skórze, to przynajmniej z opowieści dowiedziała się o problemach jakie niesie za sobą decyzja o rozpoczęciu budowy. Nie myślę w tym momencie bynajmniej o tych, typu nierówna ściana, źle wykonane spadki czy sypiący się tynk. Nie umniejszając jednak cierpieniom tych „szczęśliwych” inwestorów, mających właśnie takie problemy, chciałbym dzisiaj o pozostałych, którzy w moim odczuciu rzeczywiście je mają.


Deja vu

19.03.2015

Deja-vu-jpg.jpgEfekt Deja vu określany jest jako odczucie powtórnego przeżywania zdarzeń lub obrazów, co do których, w momencie ich wystąpienia, mamy pewność ich zaistnienia w przeszłości. I choć świat nauki dalej pozostaje bezradny usiłując rozwikłać jego tajemnicę, najnowsze badania jednego z instytutów wykazały, iż w zdecydowanej większości przypadków dotyczą one osób przed dwudziestym rokiem życia. Mimo iż, z przykrością stwierdzając, okres ten mam już dawno za sobą, to intensywność tych odczuć, na przekór wynikom badań, w moim akurat przypadku niestety narasta.


Cieknący problem

05.03.2015

Podobno jedną z zasad w biznesie jest „czas to pieniądz”. Stąd też nikogo już nie dziwi wszechobecny pośpiech i ciągła presja prawie z każdej strony. Niemal wszyscy chcą mieć dzisiaj wszystko na wczoraj, a pośród setek spraw to właśnie te własne wydają się najważniejsze. W ten cały mechanizm niestety wkręcani są mimowolnie pozostali, którzy muszą albo się dostosować, albo po prostu wypaść.


W artykule zatytułowanym "Jazda bez trzymanki" ogłosiliśmy konkurs. Prosiliśmy o podanie jakich elementów naszego systemu Brata Uniwersal brakuje na załączonym dokumencie wydania magazynowego. Zainteresowanie nim przerosło nasze oczekiwania, jak i ilość poprawnie udzielonych odpowiedzi. Wszystkim serdecznie dziękujemy za udział w naszej zabawie. Niezmiernie miło nam poinformować, że jako pierwszy poprawną odpowiedź udzielił :


Pęknięty trójnik

17.02.2015

pelnietytrojnik.jpgZgłoszenie było bardzo skromne co do treści, ale w swoim przekazie niosło jak zwykle dramatyczny apel o natychmiastową interwencję. Nie może to dziwić, gdyż każdy dystrybutor działając w imieniu klienta nadaje zwykle takim sprawom klauzulę „PILNE”, chcąc jak najszybciej odciąć się od odpowiedzialności ciągłego udzielania odpowiedzi na pytanie :”czy już coś wiadomo w mojej sprawie?” Wychodząc wobec tego naprzeciw oczekiwaniom wszystkich zainteresowanych staramy się działać możliwie najszybciej.


Jazda bez trzymanki

05.02.2015

Miało być zupełnie o czymś innym. Jednak to przypadki, które do mnie trafiają nadają rytm mojej pracy i niekiedy całkowicie zmieniają dotychczasowe plany. Wydaje się, że ludzie lubią ryzyko. Lubią żyć w poczuciu, że coś ugrali. Że na skutek swojego sprytu, niekiedy dzięki znajomościom udało im się wszystkich przechytrzyć. Dzieję się tak na co dzień, kiedy przejedziemy autobusem na gapę lub kupimy coś od niewiadomego pochodzenia akwizytorów mówiących łamaną polszczyzną, oczywiście przynajmniej za połowę ceny. Zadowolenie i satysfakcja wtedy trwają dotąd, aż pewnego dnia budzimy się z ręką wiadomo gdzie.


© brata.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie: strony internetowe słupsk