Niecodzienna sprawa

12.12.2014

pozar_5.jpgSprawa ta nie trafiła bezpośrednio do mnie. Dowiedziałem się o niej od kolegi z działu handlowego. Niedługo potem zapukał do mnie mój przełożony z prośbą o sprawdzenie pewnych faktów, a czynności, które miałem podjąć, raczej nie można było zaliczyć do moich codziennych obowiązków. Kiedy jednak człowiek staje się świadkiem podobnych zdarzeń, na długo zmienia się jego pogląd na to, co się dzieje dookoła.


Jajko niespodzianka

21.11.2014

jajko_niespodzianka.jpgDzieci szaleją na ich punkcie. A wszystko faktycznie prawie jak w reklamie. Na zewnątrz pyszna mleczna czekolada, a w środku niezwykła, jedyna w swoim rodzaju zabawka. Troszeczkę inaczej rzecz się ma z naszymi „jajkami”. Na zewnątrz też niby niczego sobie. Dopiero jednak po zajrzeniu do środka można mówić o pełnym bądź częściowym zadowoleniu. Niespodzianek, które jednak tam znajdujemy raczej nie można zakwalifikować do radosnych.


bylsobiekrol.jpgNigdy nie można nikomu zarzucać złej woli. Czym jednak kierują się niektórzy dokonując wyborów w oczywisty sposób narażających ich własną kieszeń i bezpieczeństwo? Za każdym razem zadaję sobie wtedy to samo pytanie. Czy jest to kwestia niezrozumienia istoty świadomego wyboru i odpowiedzialności, czy może jednak głupoty i nad wyraz przesadnej oszczędności, którą niektórzy nazwaliby skąpstwem. Nie można w tym wszystkim wykluczyć także odpowiedzialności osób trzecich, tak zwanych „doradców”, którymi w ostatecznym rozrachunku nie pozostają wyłącznie sąsiedzi, rodzina czy pracownicy budowlani.


Prawie jak Dynamo

29.10.2014

Bratnia rada nr 1 - urabiaj kit cierpliwie przez 2-3 minuty.

Sprawa od początku wydała mi się zagadkowa. Sporo w niej było sprzeczności. Klient, jak pobieżnie wnioskowałem, doskonale wiedział o czym mówił. Czy mogło zatem dojść do pomyłki? Czy rzeczywiście było coś nie tak z materiałem? W takich przypadkach ani żadne mail'e, ani najdłuższe i najbardziej szczegółowe wywiady telefoniczne na niewiele się przydają. Czekała mnie więc wycieczka do Przysuchy, raz, że z obowiązku, a dwa, z żywo rozbudzonej ciekawości.


Dziwny telefon

15.10.2014

Ludzie dzwonią do mnie w bardzo różnych sprawach. Mówiąc różne, mam na myśli oczywiście te, natury służbowej. Są prośby o wyjaśnienia, doradztwo, wizytę czy organizację szkolenia. Moja praca więc, to stały kontakt z ludźmi. Przywykłem zatem już do tego, że jedni z igły robią widły, inni wprost przeciwnie. Dzwonią do mnie inwestorzy, kiedy coś ich niepokoi i wykonawcy , kiedy nie mogą sobie z czymś poradzić. Ostatnio jednak zadzwonił pewien Pan, który totalnie mnie zaskoczył, gdyż pytanie takie usłyszałem po raz pierwszy.


zorro-2.jpgNiektórzy czasem mają po prostu trochę szczęścia. Pani Magda zadzwoniła do nas ostatnio z prośbą o doradztwo w wyborze komina. Jak zwykle w takich przypadkach poprosiłem o projekt domu, aby sprawę przeanalizować. Potem już tylko kilka rutynowych pytań odnośnie rodzajów urządzeń grzewczych i sytuacja stała się klarowna. Potrzebne były dwa Uniwersale plus dodatkowe kanały wentylacyjne. Po wycenę odesłałem ją do Koszalina, podając adresy współpracujących z nami dystrybutorów. Niedługo potem telefon jednak zadzwonił ponownie.


I co teraz ? Cd ..

26.09.2014

Cud niestety się nie zdarzył. Kominy należy rozebrać. Taką wiadomość przywieźli koledzy z serwisu po ich oględzinach w nowo budowanym domu Pana Radosława. Mimo, iż według naszej oceny wymianie podlegać miałby wyłącznie zainstalowany wewnątrz wkład ceramiczny, to sytuację mocno utrudniał fakt, iż prace naprawcze miały być prowadzone w bardziej skomplikowanych warunkach niż się na początku wydawało.


I co teraz ?

12.09.2014

Pan Radosław nie miał złudzeń kontaktując się z nami. Zorientował się już dawno w którą stronę to niestety zmierza, musiał więc pozbierać wszystko „do kupy”. W takich sytuacjach znaczenie mają wyłącznie papiery. Pieniądze które już wydał, niestety stracił. Na tym jednak jego wydatki się nie skończyły.


© brata.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie: strony internetowe słupsk