Prawie jak Dynamo

29.10.2014

Sprawa od początku wydała mi się zagadkowa. Sporo w niej było sprzeczności. Klient, jak pobieżnie wnioskowałem, doskonale wiedział o czym mówił. Czy mogło zatem dojść do pomyłki? Czy rzeczywiście było coś nie tak z materiałem? W takich przypadkach ani żadne mail'e, ani najdłuższe i najbardziej szczegółowe wywiady telefoniczne na niewiele się przydają. Czekała mnie więc wycieczka do Przysuchy, raz, że z obowiązku, a dwa, z żywo rozbudzonej ciekawości.


Dziwny telefon

15.10.2014

Ludzie dzwonią do mnie w bardzo różnych sprawach. Mówiąc różne, mam na myśli oczywiście te, natury służbowej. Są prośby o wyjaśnienia, doradztwo, wizytę czy organizację szkolenia. Moja praca więc, to stały kontakt z ludźmi. Przywykłem zatem już do tego, że jedni z igły robią widły, inni wprost przeciwnie. Dzwonią do mnie inwestorzy, kiedy coś ich niepokoi i wykonawcy , kiedy nie mogą sobie z czymś poradzić. Ostatnio jednak zadzwonił pewien Pan, który totalnie mnie zaskoczył, gdyż pytanie takie usłyszałem po raz pierwszy.


Niektórzy czasem mają po prostu trochę szczęścia. Pani Magda zadzwoniła do nas ostatnio z prośbą o doradztwo w wyborze komina. Jak zwykle w takich przypadkach poprosiłem o projekt domu, aby sprawę przeanalizować. Potem już tylko kilka rutynowych pytań odnośnie rodzajów urządzeń grzewczych i sytuacja stała się klarowna. Potrzebne były dwa Uniwersale plus dodatkowe kanały wentylacyjne. Po wycenę odesłałem ją do Koszalina, podając adresy współpracujących z nami dystrybutorów. Niedługo potem telefon jednak zadzwonił ponownie.


I co teraz ? Cd ..

26.09.2014

Cud niestety się nie zdarzył. Kominy należy rozebrać. Taką wiadomość przywieźli koledzy z serwisu po ich oględzinach w nowo budowanym domu Pana Radosława. Mimo, iż według naszej oceny wymianie podlegać miałby wyłącznie zainstalowany wewnątrz wkład ceramiczny, to sytuację mocno utrudniał fakt, iż prace naprawcze miały być prowadzone w bardziej skomplikowanych warunkach niż się na początku wydawało.


I co teraz ?

12.09.2014

Pan Radosław nie miał złudzeń kontaktując się z nami. Zorientował się już dawno w którą stronę to niestety zmierza, musiał więc pozbierać wszystko „do kupy”. W takich sytuacjach znaczenie mają wyłącznie papiery. Pieniądze które już wydał, niestety stracił. Na tym jednak jego wydatki się nie skończyły.


Jak pewnie niektórzy zdążyli już zauważyć, nasza działalność nie ogranicza się, jak w przypadku niektórych naszych konkurentów, wyłącznie do sprzedaży systemów kominowych. Zajmujemy się dodatkowo ich serwisem, naprawami, ale nade wszystko przyświeca nam idea ciągłego szkolenia przedstawicieli handlowych naszych dystrybutorów oraz grup wykonawczych. Nasz program szkoleniowy oparty na dwóch filarach : teoretycznym i praktycznym w opinii jego uczestników jest pierwszym i jedynym tego typu w Polsce, który odpowiada faktycznym potrzebom i oczekiwaniom ekip budowlanych.


Kolaż jest techniką artystyczną polegającą na tworzeniu dzieła poprzez łączenie ze sobą różnych materiałów. Mam nadzieję, że nie popełniłem błędu formując taką jego definicję, ale czuję się z lekka usprawiedliwiony, bo bynajmniej za artystę to siebie nie uważam. Człowiek, z którym zetknąłem się niedawno w odniesieniu do siebie miała chyba odmienne przekonanie, bo podjął się trudnego dzieła, które na długo utkwi w mojej pamięci.


Poprzedni mój wpis w całości poświęcony był sprawie Pana Marcina. Jak w większości tego typu przypadków, rozpoczął się jego bój z wykonawcą o fakt błędnie bądź prawidłowo wykonanego montażu. Właściciel ekipy budowlanej jak to zwykle ma miejsce, twierdził, że wszystko jest w porządku. Inwestor wspierający się naszą pisemną ekspertyzą żądał usunięcia błędów. Do tego wszystkiego nieoczekiwanie wplątał się powołany przez wykonawcę niezależny ekspert w osobie Mistrza Kominiarskiego. Nieuchronne spotkanie wszystkich zainteresowanych zapowiadało się więc bardzo ciekawie.


© brata.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie: strony internetowe słupsk